Drodzy Czytelnicy!

Miło nam poinformować, że Nasza Biblioteka bierze udział w akcji "Kinder mleczna kanapka - Przerwa na wspólne czytanie".

Dzisiaj
Wczoraj
W tygodniu
Tydzień temu
W miesiącu
Miesiąc temu
Razem
826
883
3360
694965
15535
33048
707291

Członkinie Klubu Przyjaciół Biblioteki, 5 lutego w filii placówki na osiedlu Parkowym w Czarnkowie, zorganizowały babski comber.

W XVII wieku wójtem w Krakowie był mężczyzna o nazwisku Comber, zły i surowy względem kobiet handlujących na rynku. W rocznicę jego śmierci, a był to ostatni czwartek karnawału, wszystkie przekupki urządziły wielką i huczną zabawę. Z czasem owa zabawa stała się dorocznym zwyczajem. Handlarki wybierały spośród siebie marszałkową i pod jej kierownictwem za krzywdy doznawane od wójta brały odwet na płci przeciwnej. Przechodzący przez rynek mężczyźni, a szczególnie kawalerowie, dostawali nauczkę. Przekupki rozbierały ich z futer, kapeluszy i ubierały na pośmiewisko we wianki ze słomy. Zmuszały też schwytanych do tańców i podskoków oraz zaprzęgały do drewnianego kloca i kazały ciągnąć tak długo aż wykupili się brzęczącą monetą i złożyli obietnicę rychłego ożenku.

Klubowiczki całkowicie nie naśladowały tamtych przekupek i nie znęcały się nad płcią przeciwną, ale za to śpiewały, tańczyły i opowiadały dowcipy. Każda uczestniczka była przebrana w strój przez siebie wymyślony, a na stole pachniało ciastem i wyszukanymi potrawami. Przy wyśmienitej zabawie wieczór wydał się wyjątkowo krótki.

Emilia Kryka

fotogaleria na stronie: http://www.mck.czarnkow.pl/index.php?strona=16-02-05.php

Jesień to czas zadumy i refleksji, ale także kontrastu. Szeroka paleta barw natury, będąca nierzadko natchnieniem malarzy, fotografików i poetów, stawia czoła krótszym dniom, chłodowi okraszonemu deszczem i przyrodzie zastygającej w oczekiwaniu zimy. Jednak to co teraz umiera, wkrótce odrodzi się w nowej formie, da początek kolejnym istnieniom, zapewni ciągłość. Podobna gama skrajnych emocji towarzyszyła autorom, recytatorom i słuchaczom podczas spotkań w ramach XXI "Grzybobranek  lirycznych" oraz XVII Powiatowego Konkursu Recytatorskiego "Kochać poezję". Był smutek i żal, ale także radość i nadzieja, bo poezja ma wiele twarzy, co stanowi jej podstawową i niezaprzeczalną wartość.